poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Wypad do Świerkocina woj. lubuskie

Wypad do Świerkocina woj. lubuskie

25.08.2008 r.- niedziela

Nasłuchawszy się zachwytów nad pchającymi się do samochodu zwierzakami, pooglądawszy zdjęcia, także zapragnęłam zaznać przygody na ZOOSAFARI. Dalszy ciąg to fotoreportaż z samochodowego rajdziku przez kontynenty w miniaturze.


Najpierw długa kolejka do wjazdu na Safari. Bileciki, na szczęście pani sprzedawała wprost do samochodu.

Już widać na co nie możemy sobie pozwolić. Nie wolno trąbić, jechać szybciej niż 5 km, zatrzymywać się, wysiadać z samochodu, karmić zwierząt...

O! Jest pierwszy gość. Chyba muły, bo one były bardzo natrętne. Wpychały swoje pyski do wnętrza w poszukiwaniu smakołyków. Pewnie czuły jabłka, które wieźliśmy z działki, całą skrzynkę dobroci.

A tego drania strusia wystrzegajcie się. Wczoraj dobrał się do Uli, chciał jej porwać bransoletkę, a dzisiaj z sukcesem zepsuł moją. Koraliki rozprysły sie po całym samochodzie. Akcja strusia bandyty była błyskawiczna. Luk do wnętrza i cap za prawy nadgarstek. Widać, że ma to opanowane do perfekcji. Nu, Nu ty niedobry!
Ciekawskie oko koniowatego.

Zebry są w porzo, jak zgodnie stwierdzili Sylwek i Sebastian.







Łaskawie podchodziły, ale generalnie wolały skubać trawę.








Antylopy w ogóle nie były zainteresowane, wolno przesuwającymi się istotami o obłych kształtach z wyglądającymi pasożytami ze środka każdego ich otworu. Lepiej nie podchodzić, a nuż coś złapiemy?!
Oko natrętnego muła, który zapaskudził śliną najpierw Grażynę, a potem szybę samochodu. Precz, już cię nie lubimy!

A ja tu jestem panem tej pustyni.
Dostojne wielbłądy pięknie pozowały do zdjęć.


Azja. Pamiętajcie lamy, kto tu rządzi. Postawa byka bawołu nie pozostawia, co do tego, złudzeń.









Uroczy konik Przewalskiego.





O nie! Znowu muł. Szyba zamknięta. Łypiące oko poprzez okno. Tego pana już tu nie chcemy. Na szczęście to tylko konik Przewalskiego i nie przez szybę a w oku kamery zbliżającej obraz.

Droga do domu. Na zachód. Prosto pod słońce.

1 komentarz:

Unknown pisze...

Zakochałam się w tych wielbłądach ;}