poniedziałek, 14 lipca 2008

Trochę narcystycznie


Oby do grażywnin

Grażynce

A w grażywniku tęczowo

zakwitły grażynki,

gdy lato ogórkami sypało,

zapachniało miodem

ciężkim, wręcz przaśnie,

gdzieś pod słoneczną pomarańczą.

Poczułam się lekko.

Myśli jak motyle

krążyły i krążyły wokół grażynek.

Świat był tylko barwą;

w jedności z zapachem;

dobrą i tkliwą.

Trwało to moment,

zdawało się – od zawsze.

Teraz czekam na

grażywniny, winne.


autorka: Teresa Grażyna Matuskiewicz de Rivas

(07.08)

2 komentarze:

ERre80 pisze...

Hi! I've just found your selfportrait trough Blogger Play and I couldn't resist giving you a comment, really nice work. I'm form Peru and I talk in spanish and in english, but polish? ha! I don't understand a word in your blog, but your composition trapped me, gratulacje! jaja.

Hugs,

ERre!

Unknown pisze...

Thank You very much for your words:) Unfortunately I speak only polish and some russian. Greetings-Pozdrawiam in polish ;)!!