
Oby do grażywnin
Grażynce
A w grażywniku tęczowo
zakwitły grażynki,
gdy lato ogórkami sypało,
zapachniało miodem
ciężkim, wręcz przaśnie,
gdzieś pod słoneczną pomarańczą.
Poczułam się lekko.
Myśli jak motyle
krążyły i krążyły wokół grażynek.
Świat był tylko barwą;
w jedności z zapachem;
dobrą i tkliwą.
Trwało to moment,
zdawało się – od zawsze.
Teraz czekam na
grażywniny, winne.
autorka: Teresa Grażyna Matuskiewicz de Rivas
(07.08)
2 komentarze:
Hi! I've just found your selfportrait trough Blogger Play and I couldn't resist giving you a comment, really nice work. I'm form Peru and I talk in spanish and in english, but polish? ha! I don't understand a word in your blog, but your composition trapped me, gratulacje! jaja.
Hugs,
ERre!
Thank You very much for your words:) Unfortunately I speak only polish and some russian. Greetings-Pozdrawiam in polish ;)!!
Prześlij komentarz